top of page

DOBRY START – 5 RZECZY, KTÓRYCH O MNIE NIE WIESZ


Hejko!

Witam Cię w przestrzeni, która stanowi pocket dimension dla tego, co robię zazwyczaj w ramach kanału Fileus Zero. Ten blog jest miejscem, w którym będę pisać o swoim babskim doświadczeniu w następujących tematach:
· Moje hobby: RPG i popkultura
· Moja praca: RPG a młodzi ludzie
· Moja nauka: naukowe spojrzenie na powyższe tematy
· Moje prywaty: przemyślenia, koty, wspólne życie dwóch nerdów

Postów możesz spodziewać się dwa razy w tygodniu – w poniedziałki oraz środy!

KIM JESTEM?

Mam na imię Marcelina. Jestem:

· Studentką polonistyki na Uniwersytecie Łódzkim z ambicjami na doktorat :D

· Mistrzynią Gry dla dzieci i dorosłych

· Matką 6 kotów i żółwicy

· Fanatyczką Łodzi, w której się urodziłam i w której osadzam wiele prowadzonych przeze mnie RPG

· Współtwórczynią Fileus Zero

· Matką Założycielką inicjatywy Babskie Granie.





POZNAJMY SIĘ – 5 RZECZY, KTÓRYCH O MNIE NIE WIESZ




1. TO NIE JEST MÓJ PIERWSZY BLOG


Zdarzyło mi się prowadzić w przeszłości jeszcze dwa różne blogi. Wtedy jeszcze marzyłam o zostaniu pisarką, więc dotyczyły one opowiadań, które wychodziły ze mnie jak z manufaktury opowieści.


Pierwszy blog był miejscem dla fanfiction w uniwersum Death Note. Moją bohaterkę Leynę wyróżniało pokrewieństwo z detektywem znanym w anime jako L. Kompletnie nie pamiętam, czego dokładnie dotyczyła fabuła, ale Ley miała zostać żoną innego bohatera – Mello – a potem matką jego dzieci. Jako nastolatka miałam na punkcie Mello potężnego hopla. O ile moje fabularne pomysły były dramatycznie żenujące, o tyle styl pisarski nie należał do najgorszych.




Drugi blog stanowiły moje autorskie opowiadania. W ramach twórczego wyrazu spisywałam wtedy historie pierwszego związku (i pierwszej prawdziwej miłości!!). Z jakiegoś powodu upodobałam sobie przyjąć chłopięcą tożsamość, a więc autorem bloga była nie Marcelina a Marcel, który dzielił się swoją twórczością w Internecie.



2. WIERZYŁAM, ŻE W MOJEJ PIWNICY MIESZKA KOŚCIOTRUP


Na jego wspomnienie przejmował mnie lęk przez długi czas. Moja piwnica jest usytuowana w taki sposób, że stanowi przedłużenie mojej klatki schodowej. Na parterze wystarczy zakręcić w lewo, otworzyć zazwyczaj zakluczone drzwi i wejść w mroczne piwniczne ostępy.


Za k a ż d y m r a z e m, kiedy byłam już na parterze, w panice biegłam do wyjścia z budynku. Bałam się, że za rogiem czyha kościotrup, który zaraz mnie chwyci i zaciągnie do tej demonicznej piwnicy. Czemu kościotrup? Mam pewne podejrzenia…


W dzieciństwie oglądałam z bratem Króla Szamanów na Jetixie. Była tam pewna postać winna moich dziecięcych lęków. Faust potrafił bowiem przyzywać swoją zmarłą ukochaną, która walczyła w jego imieniu. Była to właśnie kościotrupka. Bałam się odcinka z Faustem jak diabli, ale oglądałam jak urzeczona! Dosyć wysoką ceną okazał się kościotrup, który zamieszkał na dobre w mojej piwnicy…




3. JESTEM DYSKELTYCZKĄ


I miałam z tym ogromny problem w szkole. Dopiero później wykryto przyczynę tych szkolnych trudności i zaczęłam ćwiczyć swoją głowę, by wykręcała mi mniej figli.


Bardzo siebie za tę dysleksję nie lubiłam. Mówiłam i myślałam o sobie, że jestem ułomna. Czułam, że to okropnie niesprawiedliwe, że mam taką niedorobioną głowę. Szkoła też nie pomagała. Kiedyś usłyszałam od swojej ukochanej polonistki, że to wstyd, by szóstkowa uczennica robiła błędy ortograficzne.


Dziś dysleksja pomaga mi w porozumieniu z uczniami, którym daje korepetycje. Wcześniejsze szkolne doświadczenia nauczyły mnie zaś, że czułość w pracy z uczniem to podstawa.


4. SYMPATYZUJĘ Z KLESZCZAMI


Moja daleko posunięta empatia jest znana, ale darzę nią także… Kleszcze. Upatruję tego w moim dzieciństwie, kiedy wyobraźniowe umiejętności już dawały o sobie znać. Dla przykładu w mojej dziecięcej głowie grzechy nie tylko miały swoją fizyczną formę ale też wyglądały jak wielkie kule z kolcami.



Bardzo ciekawy był obraz kleszcza, który wytworzyłam kompletnie nie wiem z czego. Kleszcz w mojej głowie miał wielki nos, duże oczy, okrągłe ciałko i sześć nóżek (załączam rysunek poglądowy). Kiedyś, ucząc grupę cudownych dzieciaków, podzieliłam się z nimi moją wizją kleszcza. Byli zachwyceni! Tak oto powstała nasza klasowa maskotka Kleszcz Stefan, którego z dumą prezentuję:


5. JESTEM DOPPELGANGEREM


Czasami spotyka mnie takie zdarzenie, w którym ludzie informują mnie o moim uderzającym podobieństwie do kogoś, kogo znają. Kuzynka, koleżanka, przyjaciółka, nauczycielka, uczennica, a czasami nawet obca osoba spotkania w mieście. Trochę to straszne, biorąc pod uwagę legendy o sobowtórach. Dostrzeżony przez znajomego doppelganger miał przecież zwiastować nieszczęście. Co gorsza – osoba, która dostrzegła własnego sobowtóra, musiała liczyć się z utratą życia w niedługim czasie.


Doppelgangerowa zagadka do tej pory się nie wyjaśniła, ale mam nadzieję, że nigdy nie wpadnę na samą siebie. Nie wiem, czy świat by to przetrwał!




Korzystając z przywileju wprowadzania zakończeń do moich wpisów, chciałabym jeszcze raz serdecznie Cię tu powitać. Obiecuję trochę ciekawych wieści ze świata mojej głowy, a także zapraszam do komentowania i dyskusji.




A JAKA JEST RZECZ, KTÓREJ NIE WIEDZĄ O TOBIE TWOI ZNAJOMI?

 
 
 

12 komentarzy


Maja Janowska
Maja Janowska
07 kwi 2023

Zawsze fajnie się dowiedzieć więcej o cudownej osobie! Jestem turbo fanem Kleszcza Stefana! Dziękuję za podzielenie się i trzymam kciukory za fantastyczny rozwój tego projektu 🧡🧡🧡

Polub
Odpowiada osobie:

Takie słowa od takiej cudnej osoby definitywnie mnie uskrzydlają!!!

Polub

Monika Tidwell
Monika Tidwell
03 kwi 2023

Najlepszy jest kosciotrup!


Polub
Odpowiada osobie:

Wiedziałam, że to będzie hit!

Polub

Magdalena Botor
Magdalena Botor
03 kwi 2023

Blogi z fanfickami to moje najpiękniejsze wspomnienia <3 w moim przypadku to było pisanie opowiadań o moich postaciach w świecie Młodych Tytanów, Transformers i TMNT xD i też miałam trochę stracha przed Faustem w dzieciństwie ;---; ale piosenkę z Króla Szamanów znam do dzisiaj. I kleszcz Stefan mnie zachwyca.

Piękny wpis i czekam na więcej <3


PS. Co o mnie nie wiedzą znajomi? :0 Gram na skrzypcach :> może kiedyś powrzucam jakieś covery ale totalnie nie ogarniam nagrywania instrumentów na razie xD

Polub
Odpowiada osobie:

Omg! Ale super z tymi skrzypcami!!!

Polub

Andrzej Żabski
Andrzej Żabski
03 kwi 2023

FAjny wpis pozdrawiam

Polub
Odpowiada osobie:

Pozdróweczki!

Polub

Odnośnie punktu 1, o wiele bardziej mówi do mnie chłód Neara. Nie miałam ani dość samozaparcia, by pisać regularnie bloga, ani potem dość chęci, by przepisywać to, co miałam spisane w zeszytach, więc podziwiam. Stefan zacny.

Polub
Odpowiada osobie:

Myślę, że mnie w Mello urzekła po prostu jego nieheteronormatywna stylówka!

Polub
bottom of page